Nie musisz już walczyć o miłość matki, zasługiwać na jej akceptację ani rezygnować z siebie, żeby mieć z nią spokój.
Być może jesteś dorosłą kobietą. Masz pracę, rodzinę, własne życie.
A jednak wystarczy jeden telefon od mamy, jedno spojrzenie, komentarz albo pytanie i nagle znowu czujesz się jak mała dziewczynka.
Zaczynasz się tłumaczyć.
Czujesz poczucie winy.
Zmieniasz swoje decyzje.
Milczysz, żeby nie wywołać konfliktu.
Albo robisz coś, czego wcale nie chcesz, tylko dlatego, że boisz się, że będzie jej przykro.
Jeśli rozpoznajesz siebie w tych sytuacjach:
- nie potrafisz powiedzieć mamie „nie”,
- zgadzasz się na spotkania, na które nie masz ochoty,
- czujesz przymus regularnych telefonów,
- ukrywasz przed nią swoje decyzje, żeby uniknąć krytyki,
- stresujesz się przed spotkaniem z nią,
- po rozmowie z mamą długo analizujesz, co powiedziałaś,
- pozwalasz jej przekraczać swoje granice,
- czujesz się odpowiedzialna za jej emocje,
- masz poczucie winy, kiedy wybierasz siebie,
- nadal próbujesz udowodnić jej, że jesteś wystarczająco dobra,
to być może nie chodzi tylko o to, jaka jesteś dzisiaj.
Być może w Tobie nadal działa historia, której nauczyłaś się jako dziecko.
A CO, JEŚLI PROBLEM NIE ZACZYNA SIĘ DZISIAJ?
Być może dorastałaś z matką, która:
krytykowała:
„Jak Ty wyglądasz?”
porównywała:
„Popatrz na Zuzię. Ona zawsze wie, jak się zachować.”
wymagała:
„To tylko trzecie miejsce? Dlaczego nie pierwsze?”
podcinała Ci skrzydła:
„Ty się do tego nie nadajesz.”
karała ciszą:
zamiast rozmawiać, wycofywała się i zostawiała Cię z poczuciem winy.
albo była emocjonalnie nieobecna:
była obok, ale nie potrafiła zobaczyć tego, co naprawdę przeżywałaś.
Może nigdy nie usłyszałaś:
„Jestem z Ciebie dumna.”
„Kocham Cię.”
„Możesz być sobą.”
„Nie musisz na nic zasługiwać.”
I wtedy jako dziecko mogłaś wyciągnąć bardzo ważny wniosek:
„Żeby być kochaną, muszę być taka, jakiej potrzebuje mnie mama.”
I właśnie ten wniosek może towarzyszyć Ci również dzisiaj.
RANA MATKI NIE ZOSTAJE W DZIECIŃSTWIE
Może wejść razem z Tobą w dorosłość.
Do Twoich związków.
Do sposobu, w jaki wybierasz partnera.
Do Twojej relacji z własnym ciałem, pieniędzmi i pracą
Do sposobu, w jaki odpoczywasz i jak stawiasz granice.
Do tego, jak wychowujesz własne dzieci, a przede wszystkim do tego, jak traktujesz samą siebie.
Dlatego możesz całe życie mówić:
„Ja już dawno to przepracowałam.”, a jednocześnie nadal reagować tak, jak ta mała dziewczynka.
WARSZTAT „ULECZ RANĘ MATKI”
3 godziny, które mogą stać się początkiem zupełnie innej relacji — przede wszystkim z samą sobą.
Nie będziemy próbować zmienić Twojej mamy, przekonywać Cię, że masz ją kochać bardziej, ani udawać, że nic się nie stało.
Zrobimy coś ważniejszego.
Zobaczysz, co wydarzyło się w Tobie.
Zrozumiesz, jak wpłynęło na Twoje życie.
Poczujesz to, co przez lata było tłumione.
I zaczniesz odzyskiwać siebie. Uwolnisz to co Ci nie służy. Zostawisz emocje, które wciąż trzymają Cię w bólu.
CO ZABIERZESZ ZE SOBĄ?
01. ZROZUMIESZ SWOJĄ RANĘ
Dowiesz się, czym jest rana matki i dlaczego relacja z mamą może nadal wpływać na Twoje emocje, decyzje, związki i poczucie własnej wartości.
02. ROZPOZNASZ SWÓJ WZORZEC
Poznasz typy matczynych ran i zobaczysz, który z nich najbardziej przypomina Twoje doświadczenia.
03. ZOBACZYSZ HISTORIĘ SWOJEJ MATKI
Spróbujesz spojrzeć na nią nie tylko jako na „mamę, która Cię zraniła”, ale również jako na kobietę z własną historią.
Zrozumienie nie oznacza usprawiedliwiania.
04. POWIESZ TO, CZEGO NIGDY NIE POWIEDZIAŁAŚ
W bezpiecznej, symbolicznej pracy wypowiesz słowa, które przez lata mogły pozostać w Tobie.
Bez konfrontacji.
Bez kłótni.
Bez konieczności wysyłania czegokolwiek mamie.
05. POZWOLISZ SOBIE POCZUĆ
Złość.
Żal.
Smutek.
Tęsknotę.
Rozczarowanie.
Ból.
Nie po to, żeby zostać w tych emocjach.
Po to, żeby przestać je przed sobą ukrywać.
06. ZACZNIESZ PISAĆ SWOJĄ HISTORIĘ OD NOWA
Zobaczysz, jakie role przyjęłaś, żeby otrzymać miłość, akceptację lub bezpieczeństwo.
Grzecznej.
Silnej.
Perfekcyjnej.
Odpowiedzialnej.
Ratowniczki.
Tej, która niczego nie potrzebuje.
I zaczniesz oddzielać:
„Kim musiałam być wtedy”
od
„Kim chcę być dzisiaj”.
07. NAUCZYSZ SIĘ WYBACZAĆ DLA SIEBIE
Nie po to, żeby powiedzieć:
„To było w porządku.”
Tylko:
„Nie chcę już dłużej nosić tego ciężaru.”
Wybaczenie nie musi oznaczać zapomnienia, zgody ani rezygnacji z granic.
08. WRÓCISZ DO SIEBIE
Zamiast całe życie czekać, aż mama da Ci to, czego potrzebowałaś jako dziecko, zaczniesz budować w sobie poczucie:
Jestem ważna.
Jestem warta.
Mam prawo potrzebować.
Mam prawo odmówić.
Mam prawo wybrać siebie.
DLA KOGO JEST TEN WARSZTAT?
Dla Ciebie, jeśli:
wiesz, że kochasz mamę, ale jednocześnie coś w tej relacji wciąż boli.
Jeśli masz w sobie złość, której nie potrafisz wyrazić, ciągle próbujesz ją zadowolić.
Boisz się jej reakcji, czujesz się winna, kiedy wybierasz siebie.
Nadal potrzebujesz jej aprobaty, powtarzasz w relacjach schematy, których świadomie wcale nie chcesz.
Jeśli masz własne dzieci i boisz się przekazać im to, co sama dostałaś.
Jeśli Twoja mama żyje lub już jej nie ma to emocje zakotwiczone w Tobie wciąż są w Tobie żywe.
Możesz pracować nad swoją raną nawet wtedy, gdy kontakt z matką nie jest możliwy.
NIE ZMIENISZ MAMY I JEJ ZACHOWANIA, ALE MOŻESZ ZMIENIĆ TO JAK NA NIĄ REAGUJESZ.
Wasza relacja nie musi wpływać na Twoje życie.
Możesz być dorosłą kobietą i nadal czekać na jedno zdanie:
„Jestem z Ciebie dumna.” ,, Kocham Cię”
Możesz całe życie próbować zasłużyć na miłość wciąż bać się jej krytyki i być silna dla wszystkich i kompletnie nie wiedzieć, jak zaopiekować się sobą….bo tego nauczyłaś się w domu…gdy nie dostałaś miłości i wsparcia..
Ale nie musisz już tak żyć.
Twoja mama ma swoją historię, a Ty swoją możesz zdecydować, że jej historia nie będzie już pisała Twojej przyszłości.




